/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Atak Klonów
1:5
(0:2)
Tango Warszawa
Bramki:
Okoń Marek (33.)
2018-09-30 godz.17:10

Zawodnik meczu:
Michał Pruszyński
Bramki:
Antoszkiewicz Jan (5.)
Radosz Bartek (13.)
Pruszyński Michał (37.)
Antoszkiewicz Jan (39.)
Antoszkiewicz Jan (50.)
Asysty:
Rutkowski Grzegorz
Asysty:
Tomaszewski Krzysztof
Pruszyński Michał
Królikowski Adrian
Najlepszy zawodnik:
Ojrowski Michał
Najlepszy zawodnik:
Pruszyński Michał
Bramkarz:
Ojrowski Rafał: 7 pkt.
(4-3-0-0)
Bramkarz:
Brzeski Adam: 9 pkt.
(4-5-0-0)
Skład:
Piotr Grzegorczyk, Krzysztof Kosiorek, Marcin Kosiorek, Michał Ojrowski, Rafał Ojrowski, Marek Okoń, Bronisz Pstrucha, Grzegorz Rutkowski,
Skład:
Jan Antoszkiewicz, Adam Brzeski, Adrian Królikowski, Daniel Lede, Paweł Preneta, Michał Pruszyński, Bartek Radosz, Krzysztof Tomaszewski,

W 3 kolejce III ligi rozgrywek "Sztucznej Trawy" spotkały się ze sobą zespoły "Atak Klonów " i "Tango Warszawa". Zespół gości znowu wypełniony był młodymi zawodnikami,co mogło zwiastować dużą intensywność w ich grze. Tak też to wyglądało w praktyce. Tango narzuciło wysokie tempo i często ich pośpiech kończył się niepotrzebnymi faulami ,co dawało pretekst gospodarzom do ubiegania się o kary minutowe. Sędzia widząc ,że obie strony grają fizyczny futbol najczęściej puszczał grę w stykowych sytuacjach. To jak i stracona bramka w 5 minucie nie spodobało się gospodarzom , dlatego zaczęli grać jeszcze ostrzej dorzucając w międzyczasie kilka ciężkich słów w stronę zawodników Tango Warszawa. To niepotrzebnie podnosiło atmosferę spotkania. Częściej niż składne akcje , widzieliśmy bezsensowne faule i stałe fragmenty gry nimi spowodowane. Do tego stopnia ,że sędzia musiał przerwać mecz ,by poinformować kapitanów obydwu zespołów ,że takie zachowania będą kończyły się karami indywidualnymi dla zawodników. Tango Warszawa złożone z młodych zawodników obawiając się o swoje zdrowie zaczęli grać mniej kontaktowo. Kiedy wydawało się ,że nastał spokój i w końcu zaczniemy oglądać widowisko czysto piłkarskie padła bramka na 0:2 autorstwa Bartosza Radosza. To niesamowicie poddenerwowało "Atak Klonów" jednak Ci zamiast skupić się na odrabianiu strat skupili się na komentowaniu pracy arbitrów tego spotkania. Na ich szczęście goście nie wykorzystali swoich kolejnych szans i miejscami unikali gry , tak też wynik do przerwy to 0:2 Przerwa w spotkaniu dawała nadzieję na to ,że oba zespoły ochłoną i choć druga część spotkania przyniesie miłe dla oka widowsko. Wydawać by się też mogło ,że goście są kilka klas nad swoim przeciwnikiem i Ci ich nie zaskoczą , ale stało się inaczej. Nerwową końcówkę zapewnił Marek Okoń strzelając bramkę kontaktową na lekko ponad 10 minut przed końcem spotkania. Wtedy też gospodarze uwierzyli w swoje umiejętności i skupili się na grze w piłkę . Jak się również okazało potrafili regularnie zagrażając bramce rywala. Samo zagrożenie nie dało im bramek , dało natomiast gościom. Pruszyński podwyższył prowadzenie na 1:3 . Mimo straty bramki "Atak Klonów" dalej wierzył w swoje szanse , tak też postawili wszystko na ofensywę. To się zemściło dwie minuty później , gdy Moszkiewicz strzelał swoją drugą bramkę w tym spotkaniu podwyższając na 1:4 . "Atak Klonów" nie miał już nic do stracenia więc całym zespołem wyszedł do ataku. To jednak dało efekt przeciwny do zamierzonego, bo w ostatnich sekundach swoją trzecią bramkę strzelił Amoszkiewicz. Wynik końcowy 1:5

e-TarNet